Artykuł: DBZ Film #02: Najsilniejszy wojownik na ziemi - Anime & Emulation Site - Brama do innego świata


Login  

Hasło  

Rejestracja.
Zapomniane hasło.
 

Anime Zenrei OnePiece.pl NarutoHeart
Anime Zenrei Anime Zenrei Planet DB
 
                        
   

Jest to kolejny film z tej dosyć popularnej serii anime, bo już trzeci z rzędu. Tym razem (znowu?) przenosimy się do Seireitei ponieważ znów się tam dzieje.
...więcej


Bleach movie 3: Fade t...
Dzień Japoński Poznań ...
Hajime No Ippo
Ruchomy Zamek Hauru
Grave of the Fireflies...

    
Bezsenność w Tokio[3]
Ulubiony serial[3]
Rysunki Hachi[1]
Jakich gatunków słuchacie?[2]
Książki fantasy[1]


DBZ Film #02: Najsilniejszy wojownik na ziemiDodal/a: Magazyn-Kawaii
listopad 30 2006 20:23:51
"Dragon Bali" stał się u nas wielkim megahitem. Wiele osób już dawno opętała mania smoczych kul. Co nas tak pociąga w tym, że często zdarza się urwać z lekcji lub innych zajęć, rezygnując ze spotkań z przyjaciółmi - a wszystko tylko po to, by obejrzeć kolejny odcinek tej serii? Walki, masa interesujących postaci, ciągłe niekończące się bijatyki i akcja - to właśnie jest odpowiedź! Co prawda, czasem zdarzają się odcinki nudne, zupełnie nieciekawe, ale, ponieważ jest to "Dragon Bali", przymykamy na to oko. A jednak mimo tak ogromnej popularności serial ten nie doczekał się u nas, przynajmniej jak do tej pory, żadnych promocji, wydań specjalnych czy gadżetów (nie licząc żałosnych plastikowych figurek - podróbek chińskich podróbek...). Jednak wreszcie, po tak długim czasie oczekiwania, pojawiło się światełko w tunelu! Ku uciesze fanów DB, polscy wydawcy powoli, acz skutecznie, zaczynają działać na tym polu, wypełniając powstałą lukę. I tak oto pojawiła się już manga opowiadająca o przygodach dzielnego Son Goku i spółki. JPF odwala kawał naprawdę niezłej roboty, oddając nam do rąk kolejne tomy przesycone "rzepczastym" humorem. Czy również tak dobrze spisała się Planet Manga,wydając na kasetach film kinowy naszego ulubionego anime?

Sam tytuł ("Dragon Bali Z -Najsilniejszy Wojownik na Ziemi") budzi pewne wątpliwości (albowiem wszystko wyjaśnia! - jak to mówią - czasem tytuł mówi sam za siebie...). Okładka również jest źle dopasowana i całkowicie myląca. Znajdujące się na niej postacie pojawiają się dopiero pod koniec serii "Dragon Bali Z", podczas gdy w filmie występują bohaterowie z początku tej serii...

Cała akcja toczy się w mroźnych górach, wśród "twardych jak skała" lodowców (gdzie, dziwnym zbiegiem okoliczności, trenuje Piccolo). Ktoś zaczął gromadzić Smocze Kule zapewne znając ich sekret. Ale kto? Nagle zapada ciemność, na niebiosach ukazuje się ogromny smok, po czym natychmiast znika, wskrzeszając jednak do życia mózg dr Willowa (po 50-łetniej hibernacji), którego jedynym marzeniem jest zgładzić ludzkość i zapanować nad Ziemią ("Mars, mars, mars napada.."). Niestety w tym celu potrzebuje on najsilniejszego i najsprawniejszego ciała, aby nikt mu w tym nie mógł przeszkodzić. Wraz ze swoim protegowanym, dr Kosheenem ("to Pinki, to Pinki, jest i mózg, mózg, mózg..."), próbują wytypować człowieka, który spełniłby ich oczekiwania (a dokładniej - oczekiwania dr Willowa, bo w końcu to on jest mózgiem całej operacji...). I tu ujawnia się brak aktualnych wiadomości (gdzieś z 40-50 lat do tyłu), albowiem zamiast naszego Son Goku porywają - kogo? - Kame-sennina wraz z osobą towarzyszącą, czyli Bulmą. Na szczęście nasz bohater, Son Goku, w porę się o tym dowiaduje i rusza z odsieczą, by wyprowadzić dwójkę geniuszy z błędu. Nie wie jednak, że tam czekają już na niego trzy doskonałe twory doktora Willowa (tzw. "nadludzie") - ponoć najsilniejsze cyborgi, jakie widział świat (hmm... dejavu?). Tuż za Goku podążają Krilan oraz Son Gohan (który jak zwykle wymknął się w tajemnicy z domu - uuu... to będzie bolało...). W trakcie gdy szalony doktorek w sposób sadystyczny i bardzo niehumanitarny sprawdza umiejętności Kame-sennina, nasz bohater jest już w połowie drogi do siedziby wroga. W końcu dochodzi do decydującej konfrontacji. Son Goku vs. a nadludzkie cyborgi!!!

Czy Goku uda się pokonać potwory dr Willowa?
Czy dr Willow zdobędzie ciało Son Goku?
Czy mózg potrafi mówić?
oraz
Kto okaże się najsilniejszym wojownikiem na Ziemi?

Jeśli nie domyśliliście się jeszcze odpowiedzi na powyższe pytania, a koniecznie chcielibyście je poznać, to nie macie niestety innego wyboru, jak obejrzeć ten film. Jednak gdybyście sądzili, że znacie odpowiedź, to spokojnie możecie iść na lody (nic nie stracicie). Film nie jest co prawda pierwszej wody i ma wiele wad, ale można się w nim również doszukać paru zalet. Niestety można je policzyć na palcach jednej ręki. Po pierwsze, za plus można uznać fakt, iż jest to pierwsze polskie wydanie anime DB na kasetach. Ponieważ Smocze Kule nie istniałyby bez szybkiej akcji, również tu mamy sporo mordobicia, łamania kości, jak i rozrywania na kawałki. Cieszy także obecność oryginalnej japońskiej czołówki, co - w porównaniu z emitowaną u nas francuską wersją serialu - jest już jakimś kroczkiem naprzód. No i to tyle, jeśli chodzi o plusy... Co się zaś tyczy minusów, jest ich znacznie więcej. ...Hmm... O ile czołówka zasługuje na pochwałę, o tyle sama wersja językowa pozostała taka sama jak francuska tylko z polskim lektorem. Co prawda, do języka francuskiego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, jednak lektor w tym przypadku sknocił sprawę. Co chwilę gubi się w tekście albo odzywa, gdy żaden z bohaterów nic nie mówi. Jeżeli zaś chodzi o fabułę, to jest ona naciągnięta aż do granic możliwości. Rozumiem, że większość fanów DB to osoby należące do młodszego pokolenia, jednak nawet oni mogą niekiedy poczuć się urażeni poziomem intelektualnym intrygi, jaką zaserwowali nam twórcy. Na dodatek, ponieważ sama treść nie zabiera zbyt dużo czasu, wstawiono kilka przerywników w ogóle niezwiązanych z akcją (np.: sen Son Gohana), która zresztą jest jednostajna, tendencyjna i opiera się na ogranych do bólu schematach. Sprawa ścieżki dźwiękowej w sumie nie przedstawia się najgorzej. Jednak i tu twórcy nie zawiedli nas swoim "profesjonalizmem". Szczytem, który rozbroi każdego, jest wesoła, skoczna "muzyczka" źle dopasowana do sceny dramatycznego i decydującego starcia duetu Gohan i Piccolo kontra dr Willow.

Podsumowanie
Trudno dokładnie określić, do kogo "Najsilniejszy Wojownik na Ziemi" jest kierowany. Bo na pewno nie do zagorzałych fanów DB - ci z dużym prawdopodobieństwem zawiodą się na nim. Nie jest to również z całą pewnością kino na miarę GitSa ani "Mononoke Hime". A jednak mogę z czystym sumieniem polecić ten film każdemu, kto chce się odprężyć po ciężkim dniu, ma ochotę na prosty i niezobowiązujący kawałek animacji. Bowiem przy tych wszystkich potknięciach, a niekiedy nawet "poważnych wpadkach", film ma niesamowitą wręcz zdolność poprawiania nawet bardzo popsutego samopoczucia ("wielokrotnie testowane na zwierzętach" *_*). Jednak warto pamiętać, że nie należy brać go poważnie, bo wtedy wszelkie "smaczki" będą po prostu razić. Warto też mieć w domu taki film udowadnia, że japońska animacja nie składa się z samych dzieł sztuki, ponieważ może dać również masę przyjemności, jeśli się ją potraktuje z dużym przymrużeniem oka.

źródło: magazyn Kawai
  Czytań: 2117 Komentarzy: 13   
    Komentarze

Dodane przez: Mariano17  | dnia grudzień 02 2006 15:29:52
ten film jest spoko
Dodane przez: wojtekpl  | dnia grudzień 02 2006 18:35:52
tutaj tez mariano napisal bardzo madrze ten film jest spoko nieczytal recenzji to widac jezu ludzie nienabijajcie tylko punktow a jak juz nabijacie tylko do 10 to zostawcie po sobie madre wypowiedzi ****! co do filmu mialem niezly ubaw naprawde sknocili go na maksa ale coz jak pisza przyknolem na to oko^^


Podpis:
POZDRO FOR ALL!
Dodane przez: Corners  | dnia grudzień 06 2006 15:25:37
to prawda mariano to spamer a co do filmu mi sie podobal srednio podobala mi sie walka z podwladnymi willowa gy uzyl kaiokena ale jezeli chodzi o reszte nudny straaaaaszliwie
Dodane przez: Piechu9  | dnia grudzień 09 2006 10:54:15
heh... ale wy w tych sprawach obcykani.. smiley
Dodane przez: szakal22  | dnia luty 22 2007 12:58:58
jak sie tu ściąga odcinki dragon ball:uklon:
Dodane przez: rodzio217  | dnia marzec 14 2007 17:58:25
ogladalem jest spoko polecam go obejzec
Dodane przez: castorqkazoo  | dnia kwiecień 05 2007 21:23:10
Dzike tej recenzji nie bede musial zasmiecac kompa nudnymi filmikami. Dziekismiley
Dodane przez: pamper  | dnia kwiecień 06 2007 00:35:21
Jeden z najsłabszych filmow DBz (moim zdaniem oczywiscie)
Dodane przez: Asiulka  | dnia maj 08 2007 21:45:21
jest spoko.smiley
Dodane przez: Temari15  | dnia maj 22 2007 17:18:56
Fajny artykuł
Dodane przez: Usagi  | dnia maj 27 2007 22:05:31
Widziałam ten filmik ale szczerze: nie kręcił mnie jak inne filmiki Dragon Ball.
Dodane przez: yondaime12  | dnia sierpień 01 2007 13:18:18
filmik nawet fajny i artkół też


Podpis:

naruto Anbu
Dodane przez: dam312  | dnia styczeń 05 2008 20:09:07
fajny art ale filmu nie widziałem
    Dodaj komentarz

Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
    Oceny

Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [3 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]






Strona główna
Forum dyskusyjne
Regulamin
Wymiana
Redakcja
Nabór
Szukaj
Download
Patronaty
Nagrody i wyróżnienia





Witamy Nowego Użytkownika:
constructiongirl
Wszystkich online:
Zarejestrowanych: 7895
Tekstów w serwisie: 335
Komentarzy: 10142

Pyrkon 2010 - Poznański Konwent Fantastyki